Ciąża | Macierzyństwo | Styl mamy

Czy istnieje idealny wiek na macierzyństwo?

7 czerwca 2018

Dla każdego bycie młodą mamą oznacza coś zupełnie innego. Dla jednej z nas ten wiek to będzie 18 lat, a dla innej 25. Dla mnie osobiście nie istnieje coś takiego jak granica wieku, kiedy kobieta powinna zostać mamą. Myślę, że jest to sprawa indywidualna. Jedna kobieta kończąc liceum, mając chłopaka będzie czuła się spełnioną mamą. Inna natomiast będzie potrzebowała poznać życie, spróbować się usamodzielnić i dopiero wtedy zapragnie mieć potomstwo.

Oczywiście możemy mówić młoda mama mając na myśli wiek. Ja jednak obstawiałabym kwestię doświadczenia jako kryterium. Można powiedzieć, no dobra, co Ty bredzisz? Urodziłaś mając 30-tkę (tak naprawdę miałam 28), więc zwyczajnie sobie schlebiasz. Nie jesteś ani nie byłaś młodą mamą, raczej taką podstarzałą :> Serio? Ja przyznam się szczerze, że chyba dla każdej z nas przychodzi odpowiedni moment na dziecko. Tak mi się wydaje, że każda z nas w pewnym momencie zaczyna dostrzegać brak czegoś, szukać czegoś innego i to jest chyba ten idealny wiek na macierzyństwo.

Jak to było ze mną?

Skończyłam liceum i poszłam na studia. Ot, taka normalna historia. Jeszcze przed obroną udało mi się zdobyć pracę w zawodzie. Serio, dla mnie był to wtedy wyczyn. Jednak mieszkałam 5 lat poza swoją miejscowością i nie byłam pewna co robić. Ale zdecydowałam, że chcę iść do pracy. Wiązało to się z ponowną przeprowadzką. Ponieważ nie miałam skończonych jeszcze badań i pomiarów do pracy magisterskiej, musiałam spędzać czas między dwoma miastami. Czyli między Łodzią, w której studiowałam, a swoją rodzinną miejscowością, w której mieszkałam. Uwierzcie, chyba nigdy w życiu nie czułam większego szczęścia, radości i ekscytacji. Dlatego po obronie wróciłam do rodzinnego miasta na stałe. Poznałam w tym czasie swojego obecnego męża i szczerze mówiąc nawet nie myślałam o rodzinie. Jakoś zawsze lubiłam się bawić, poznawać nowych ludzi, szukałam ciekawych miejsc, nie umiałam usiedzieć w miejscu. Mimo wszystko w pewnym momencie chyba oboje poczuliśmy swego rodzaju pustkę. Jeszcze nie wiedzieliśmy, że chodzi o dziecko. Niemniej jednak, ja w tamtym czasie bałam się odpowiedzialności, wiedziałam, że to jest wielka sprawa, że nie tak łatwo wziąć czyjeś życie w swoje ramiona. Czułam, że wszystko się zmieni, ale jeszcze wtedy nie wiedziałam, że tak bardzo…

Odpowiedzialność

To jest pierwsza i najważniejsza sprawa dla mnie. Cały czas chodziło za mną: jak to będzie, jak ja sobie poradzę? Przecież na moich barkach będzie jeszcze jedna mała istota. To było takie dziwne uczucie, pełne radości, ale i stresu. No i przyszedł ten czas, kiedy moje największe szczęście przyszło na świat. O tym co przeżywałam pewnie niejednokrotnie czytałyście w moich wpisach. Pierwsza doba po porodzie, tydzień po porodzie, wszystkie historie związane z płaczem, skokami rozwojowymi stawały się dla mnie bardzo trudne. Nie umiałam sobie wyobrazić, że to się kiedyś zmieni. Nie radziłam sobie dobrze. Nie miałam doświadczenia z dziećmi. Bardzo chciałam, a wciąż coś nie wychodziło. Czułam ciągłe napięcie i zdenerwowanie. I przyszedł w końcu taki przełom, że zdałam sobie sprawę jak wygląda życie po porodzie tak naprawdę. Że to nie jest ani droga usłana różami, ani przepaść. Wystarczy znaleźć złoty środek, na każdą z nas powinien przyjść taki moment.

Nowe życie

Z pewnością czas po urodzeniu dziecka można nazwać nowym życiem. Bo oprócz tego, że rodzimy małą istotę, to w nas rodzi się inne oblicze. Zmieniamy się. I nie mówię tutaj o rozstępach czy większej wadze. Bardziej skupiłabym się na psychice. Przechodzimy pewnego rodzaju metamorfozę, stajemy się drugoplanowymi bohaterkami swojego życia. Pomimo wielkiej radości i szczęścia miewałam momenty, w których nie czułam się sobą. Miałam wrażenie, że nie sprawdzam się w roli mamy, że pomimo wieku jestem za młoda, że tyle rzeczy na mnie czeka.

Doceniam

Nie chcę, żebyście osądzały mnie jako wyrodną matkę. Bo za swoje dziecko oddałabym serce i wskoczyłabym w ogień. Spędzam z nią każdą chwilę i uwielbiam to. Przyszedł moment, że odnalazłam balans między rodziną, a samą sobą. Ale trochę to trwało. I doceniam każdą chwilę z dzieckiem. Wiem również, że dla niej jestem całym światem. Czuję, że potrafię ją obronić w każdym momencie. Nie pozwolę, żeby ktoś ją skrzywdził, ale gdzieś w głębi duszy myślę sobie czy to był odpowiedni czas? Czy nie byłam jeszcze za młoda? A może wręcz przeciwnie? Może gdybym urodziła dziecko wcześniej, teraz już byłoby odchowane, a ja mogłabym wrócić do wcześniejszego trybu życia. Nie wiem jakby było. Wiem natomiast jedno, że bardzo często wydaje nam się, że lepiej jest tam, gdzie nas nie ma. Że warto doceniać chwile tu i teraz. Bo to jest najpiękniejsze, co dostaliśmy od losu.

A wiek idealny na macierzyństwo? No cóż, myślę, że idealnie jest wtedy, kiedy nie skupiamy się na rzeczach tak mało istotnych. Że dla każdej z nas będzie to w innym momencie życia. Że warto żyć zgodnie ze swoją intuicją. I cieszyć się chwilą. Każdy wiek jest idealny na budowanie relacji ze swoją rodziną.

A Wy jak myślicie? Jaki wiek jest idealny na macierzyństwo?