Czas wolny | Mama po godzinach

Moja lista na najlepsze niematerialne prezenty dla dziecka

3 maja 2018

Moje dziecko zdecydowanie bardziej cieszy się z rzeczy, które tak naprawdę zabawkami nie są. Może nie trzeba inwestować „grubych milionów”, żeby nasza pociecha czuła się szczęśliwa? Może nie trzeba kupować extra gadżetów, które po kilku godzinach wylądują w kącie. Może nawet zabawki edukacyjne nie są aż tak niezbędne, żeby nasz szkrab prawidłowo się rozwijał.

Ja zauważyłam, że u nas sprawdzają się inne prezenty. Chcecie wiedzieć jakie? Oto nasza lista na najlepsze niematerialne prezenty dla dziecka, a zapłatą jest czas. Nie pieniądze tylko właśnie czas, który musisz poświęcić na spędzanie z dzieckiem:

1. Wycieczka rowerowa

Rower to u nas atrakcja numer 1. Na każdą bolączkę, na gorszy dzień i nawet kiedy totalnie nic nie idzie pomaga rower. To taki nasz czas, kiedy możemy spędzić razem w 100%. Beztrosko jedziemy przed siebie i nie myślimy o niczym. A jej radość? Jest nie do opisania. Rozgląda się, poznaje świat, widzi co dzieje się wokół. To jest to, co łączy pokolenia. Nawet kiedy brakuje siły, wychodzimy i jeździmy chociaż godzinkę, żeby móc pobyć razem, żeby się zrelaksować.

2. Wycieczka za miasto

Oczywiście można połączyć te dwie opcje, ale czasem zwyczajnie nam się nie chce „pedałować” kilkadziesiąt kilometrów. A więc wskakujemy w auto i jedziemy przed siebie. Staramy się zawsze jechać w inną stronę. Chodzi mi po taką nieplanowaną wycieczkę na łono natury. Wychodzimy gdzie strumyk płynie z wolna i napawamy się świeżym powietrzem. Chodzimy, biegamy, wygłupiamy się, śmiejemy.

3. Las

Ostatnio zdarza się to rzadko, ze względu na plagę kleszczy, ale mimo wszystko staramy się dotleniać w lesie. Wiecie, że po takim leśnym spacerze może się w głowie zakołować od nadmiaru tlenu? Kiedy jest sezon grzybowy, to idziemy na grzyby, a kiedy pora zbierać pędy młodej sosny na syrop, wtedy wyruszamy na łowy 🙂

4. Wypad pod namiot

Namiot to nie tylko mrówki, robaki, pająki i inne nieprzyjemne rzeczy. Dla dziecka to świetna atrakcja. Czuje się wtedy jak mały zdobywca, który koczuje wśród tubylców. I dzięki temu zawsze wraca do swoich. Taki wypad naprawdę zacieśnia relacje rodzinne. A dziecko jest prze szczęśliwe. Oczywiście nie mówię o kilkudniowym, choć taki też może być. Mam na myśli nawet jednodniowy wypad pod namiot/ piknik z własnym prowiantem, wolnym czasem i paczką dobrego humoru. Bo przecież o to chodzi.

5. Basen

No które dziecko nie lubi wody? Chyba nie ma takiego. Basen to nie lada gratka dla małych odkrywców. Zawsze sprawdzony prezent. Może warto spędzić tam więcej niż godzinę i niekoniecznie martwić się czy minęła już pora wyjścia czy jeszcze nie. Nie liczyć ile jeszcze czasu tylko delektować się właśnie tymi chwilami spędzonymi razem. Przecież na dobrą sprawę przy wyjściu i tak trzeba będzie opłacić zaległość. A ile radości sprawi dziecku właśnie to nie liczenie czasu i ponaglanie na każdym kroku.

6. Wieś

Jeśli macie rodzinę na wsi to super pomysł na spędzanie wspólnego czasu. Dziecko czuje się swobodnie, bawi się do upadłego, biega, gania zwierzęta i co tylko może. Dlatego szczerze polecam dla każdego niewyżytego szkraba. Zobaczycie po całym dniu na wsi, wieczorny sen będzie niczym nie zmącony 😉

7. Centrum handlowe

Hola, hola, czy ja powiedziałam, że musi być tylko świeże powietrze? Przecież nie zawsze mamy pogodę. A centrum handlowe to świetna atrakcja dla dzieciaków w każdym wieku. Tylko nie tak, jak zwykle. Tym razem inaczej. Pozwól dziecku szaleć i jeździć schodami w tą i z powrotem. Niech ogląda do woli, a Ty nie skupiaj się tym razem na swoich zakupach, tylko pozwól na odrobinę szaleństwa. A szaleństwo jest niemałe. Trochę sobie pobiegasz po tej galerii, sama wiem z autopsji. Ale jaka radość, nie do opisania.

8. Plac zabaw

Wychodzicie na plac zabaw. Nie musisz ubierać swojego dziecka w najlepsze i najnowsze ciuchy. Nie o to chodzi. Jemu nie zależy, żeby się pokazać, tylko żeby się pobawić. Jeśli wybrudzi się w piachu – trudno, zmienicie ubrania. Wpadło do kałuży – upierzecie. Spójrz na całą zabawę z tej strony: Czy chciałabyś, żeby ktoś stał nad Tobą i mówił Ci co masz robić, a czego nie? No właśnie. Tak samo jest z dzieckiem. Ono potrzebuje czasu, kiedy będzie mogło swobodnie się bawić. Bez złości, smutku i żalu. Tylko tak jak ma ochotę. Ok, nie mówię o sytuacjach kryzysowych, czy kłótniach z innymi pociechami. Te sprawy to odrębny temat.

9. Dzień tematyczny

Zróbcie sobie jeden dzień w tygodniu z tematem przewodnim. Przykładowo raz może to być dzień doświadczalny, czyli robicie piasek z mąki, tęczę z płynów i barwników spożywczych. Innym razem dzień gotowania. Jeszcze innym razem wspólny dzień SPA. Może to być cokolwiek, co tylko macie ochotę robić. Ale przede wszystkim razem.

10. W domu

Pozwól dziecku zadecydować o tym co robicie. Chce nabałaganić – ok. Niech będzie ten bałagan. Niech dziecko zainicjuje zabawę. Chce gotować z Tobą. Nie wyganiaj, pozwól na to. Niech patrzy, co robisz, gotujcie razem. Pobrudzicie się? No i co z tego. Ubrania można uprać. Wylewa wodę na podłogę – przecież to da się zmyć. Pomazało ścianę kredką? Zamalujesz albo zmyjesz. Ubrudziło się sosem. Dacie radę domyć. A jak nie to zdrapiecie kiedyś. Zwyczajnie odpuść. To jest najlepszy prezent jaki możesz dać od siebie. Bez stresu, podejdź na luzie. Kiedy Ty zmienisz podejście, zobaczysz wszystko będzie łatwiejsze, a Twój brzdąc szczęśliwszy.

Masz jeszcze inne pomysły? Jeśli się podzielisz, chętnie skorzystamy 😉