Przemyślenia mamy

I w końcu masz chwilę na…

13 maja 2018

Przychodzi weekend.

Myślisz sobie Super, wreszcie!

I masz w końcu chwilę na zrobienie tego wszystkiego, na co zazwyczaj, w tygodniu brakuje Ci czasu.

Nareszcie wyskoczysz na zakupy. O tak, zdecydowanie. Sama. W końcu tak dawno nie byłaś. A zresztą przydałaby Ci się nowa kiecka. Albo nie, fajne spodnie. I buty. O tak, koniecznie. Masz już wypatrzone. Pójdziesz i je przymierzysz, a potem już będą Twoje. Trochę kosmetyków, może koszulka. Zresztą, chodzisz i napawasz się chwilą. Tą chwilą.

Albo wiesz co, wybierzesz się ze znajomymi na drinka. No w końcu należy Ci się. Bo przecież ile można tak siedzieć w domu. A dzięki wypadowi na drinka trochę się rozerwiesz. No wiesz, podkreślisz oko, trochę korektora, fluidu, fotka na insta, wiesz, że wyglądasz super, jak młoda bogini.

Nie, jednak inna opcja. Znowu poczujesz się jak Królowa Życia i zaszalejesz. Wypad do klubu. Spoko. Potańczysz. Tak o tym marzyłaś. Żeby potańczyć. Dawniej weekend bez imprezy, był weekendem straconym. Zrobicie przemarsz po klubach w mieście. Sprawdzisz czy coś się zmieniło. A może są nowe lokale w mieście. Chodzicie, szukacie i bawicie się. Przecież oboje jesteście młodzi.

A przed tym wszystkim obowiązkowa wizyta u kosmetyczki. Poprawisz brwi, może zrobisz sobie paznokcie. Patrzysz na nie i widzisz jak każdy z nich żyje swoim życiem. Tak, pora zrobić z nimi porządek. Hybryda wystarczy na dłużej.

A może nie masz ochoty na wieczorne wyjścia. Nic straconego. Kąpiel. O tak, długa kąpiel w wannie pełnej piany. A później nadrobisz zaległości książkowe. Masz kilka zakupionych lektur, ale jakoś nie było czasu, żeby się za nie zabrać. No więc może dziś ta pora nadejdzie…

Ale nie, przychodzi wieczór, a Ty jesteś tak cholernie zmęczona. Jedyne o czym marzysz to szybki prysznic. A później kładziesz się. Nie jesteś sama. Leżycie w trójkę. Wy po bokach, a mały skarb między Wami. Tulicie się. Zasypiacie. I wiesz, że nic więcej nie jest Ci potrzebne do szczęścia.

Bo swoje szczęście masz tuż obok.