Dziecko | Emocje | Przemyślenia mamy

Dziecko nauczyło mnie życia. List do córki na urodziny.

11 kwietnia 2018

Minęły już dwa lata odkąd jesteś z nami, Córeczko.

Dwa piękne lata, chyba najpiękniejsze w życiu. Dwa ciężkie lata, chyba jednocześnie najtrudniejsze.

Dwa lata usłane różami. Dwa lata wysypane kamieniami.

Dwa lata naszej mlecznej drogi. Dwa lata drogi wyboistej.

Każdego dnia uczę się życia na nowo.

Nie, to nie ja się tego życia uczę. To Ty mnie uczysz życia, Córeczko.

Stałam się inną osobą. Więcej widzę, bardziej czuję. Poznaję wachlarz nowych emocji każdego dnia.

Uczę się siebie na nowo. Poznaję swoje granice. Po to, żeby Ciebie ich nauczyć.

Chcę być dla Ciebie wzorem. Chcę, żebyś była świadomą dziewczynką, a w przyszłości kobietą.

Sama każdego dnia poznaję siebie. Inaczej reaguję. Umiem odróżnić złość, lęk, strach i niemoc. Wiem, że złość jest tak samo ważna jak radość. Dawniej bałam się Twojej złości, dzisiaj wiem, że jest ona bardzo ważna. Dzięki niej uczysz się życia. Poznajesz swoje granice. Wiem, że to jest bardzo ważne dla Twojego rozwoju. Spędzamy mnóstwo czasu razem. Śmiejemy się i płaczemy. Czasem nawet razem krzyczymy. Ty mnie nie uspokajasz, pozwalasz mi mówić to na co mam ochotę. Dlatego ja też Ci na to pozwalam. Wiem, że czasem się denerwujesz, bo w Twojej dziecięcej głowie nie mieści się tyle rzeczy, którego musisz ogarnąć każdego dnia. Twoje emocje są dla mnie bardzo ważne. Bo właśnie dzięki nim wiem, że ja też mam prawo do swoich.

Uczę się być asertywna z Tobą Córeczko. Bo chcę, żebyś Ty też taka była w przyszłości. Zdaję sobie sprawę, że czasem to bardzo trudne. I uwierz mi, nie robię Ci na złość, kiedy mówię NIE. Dbam o Twoje bezpieczeństwo. I chociaż teraz wydaje Ci się to niezrozumiałe, przyjdzie czas, że będziesz wiedziała. Zrozumiesz, że nie pozwolę Ci na zabawę nożyczkami, bo jesteś na to jeszcze za mała. Nie przeszkadza mi bałagan, uwielbiam, kiedy przelewasz wodę z kubka do kubka i śmiejesz się przy tym głośno. Ale nie możemy siedzieć w piaskownicy kilka godzin. Złościsz się bardzo, kiedy mamy wrócić. Rozumiem Twoją złość, ale przecież muszę Ci uszykować coś do jedzenia, czekają jeszcze zakupy i spacer z naszym czworonogiem.

Jestem humorzasta. Nie, po prostu wiem, że mam prawo być zadowolona, tak samo jak smutna. Ty też masz do tego prawo. I nie zabraniam Ci wyrażać swoich uczuć. Jeśli płaczesz, nie każę Ci przestać. Ktoś kiedyś powiedział, że łzy są drogą życia. Tak jest. Przyjdź i przytul się do mnie. Albo popłaczmy razem, a później zapomnimy o wszystkim i będziemy się śmiać.

Wierzę, że to Ty mnie prowadzisz za rękę, a nie ja Ciebie. I to Ty mnie wychowujesz. Bo tak inaczej świat wygląda odkąd na nim jesteś. Dzięki Tobie widzę więcej.

Tak wiele mnie nauczyłaś. I wciąż uczysz. Dzięki Tobie każdego dnia rodzę się na nowo. Dziś i do końca świata.

Dziękuję.

Twoja Mama.

Spodobało Ci się? Udostępnij proszę lub obserwuj mój profil na Facebooku 😉