Choroby | Czas wolny | Dziecko | Pielęgnacja

Jak zachęcić dziecko do wizyty u lekarza?

19 lutego 2018

Kiedy dziecko jest chore, staje się bardziej drażliwe i marudne. Zresztą znam to dokładnie z autopsji. Bo która z nas podczas choroby ma dobry humor? Ja z pewnością nie należę do takich osób. Bardzo często nasz potomek jest  niechętny do wizyty. Dlatego lepiej wcześniej przygotować się na taką ewentualność. Najlepiej oswoić je z tym i pokazać to jako coś naturalnego. A więc jak myślicie jak zachęcić dziecko do wizyty u lekarza? Ja mam kilka sposobów, choć pewnie u każdego sprawdzi się coś innego.

Oswajanie

Podczas rozmowy można nadmienić, że wstąpicie odwiedzić panią doktor. Przepisze ona syropek albo witaminki. Wiesz jaki syropek, ten który już kiedyś piłeś/piłaś. Najlepiej traktować tą wizytę jako coś naturalnego. A lekarza jako osobę godną zaufania. Mimo iż dziecko jest bardzo małe, doskonale rozumie co do niego mówimy. Jeśli opowiadamy historie na temat tego jak strasznie jest u lekarza, nie dziwmy się, że nasze dziecko jest do niego uprzedzone. Warto również traktować dziecko jak osobę równą sobie i nie kłamać. Po prostu przedstawić sytuację tak jak ona wygląda. Każde kłamstwo w stronę naszego szkraba może obrócić się przeciwko nam.

Straszenie

Niestety, bardzo często się spotykam ze straszeniem dzieci. Pan doktor zbada i Cię zabierze. Ewentualnie pielęgniarką, która przyjdzie z wielką strzykawką i da bardzo bolesny zastrzyk. Dziecko w ten sposób jest nastawione negatywnie na służbę zdrowia. Boi się iść, bo od razu kojarzy biały fartuch z samymi złymi rzeczami. Nie warto w ten sposób budować swojego autorytetu. Niestety bardzo długo dziecko w ten sposób może mieć uraz do lekarzy. U nas pomimo pozytywnego nastawienia trwa czas nieufności w stosunku do służby zdrowia. Mam nadzieję, że ten czas minie, a póki co w pełni świadomie akceptujemy niechęć pierworodnej do fartucha.

Zabawa w lekarza

Warto wcześniej zaopatrzyć się zestaw lekarski dla dzieci, który posłuży przez długi czas. Takie zestawy znajdziecie TUTAJ. Można z dzieckiem bawić się w lekarza, opowiadać przy tym różne historyjki. Można dać dziecku misia lub lalkę, żeby samo badało. Jedną z nowości jest Szczeniaczek u lekarza, zakupicie go TUTAJ. Jest to fajna opcja, gdyż dziecko może oswoić się z wizytą poprzez badanie znajomego mu misia. Uwierzcie taka zabawa daje bardzo dużo. U nas badanie jest teraz na topie. Dziecko przychodzi do mnie, przynosi zestaw lekarza i mówi: Mama badaj. A co przy tym jest radości. Poza tym zabawa nie tylko oswaja z lekarzem, ale pozwala odkryć dziecku nowy, ciekawy zawód.

Rozbieranie

Tu może pojawić się problem. Bo o ile w domu podniesienie bluzeczki nie stanowi problemu, u lekarza sytuacja niestety zaognia się. Mam nadzieję, że ten etap minie, jednak podczas zabawy w lekarza nigdy nie ma problemu z pokazaniem brzucha. Raczej wręcz przeciwnie, w domu potrafi sama się rozebrać, przynieść słuchawkę i poprosić o badanie. No cóż, zakładam, że to taki etap.

Gardełko

Niestety nie wiem czy są dzieci, które lubią pokazywać gardło u lekarza. Wręcz ten widok jest drastyczny. Niejednokrotnie prosiłam lekarzy o delikatniejsze traktowanie mojego dziecka, bo szczerze mówiąc jak można zbudować zaufanie dziecka, wpychając mu na siłę patyk do gardła, no jak?  Jak dziecko ma nie przeżywać traumy? Jak ma z przyjemnością poddawać się tego typu eksperymentom. Takim zachowaniom mówię stanowcze nie i apeluję do wszystkoch rodziców: nie pozwalajcie, żeby Wasze dzieciaki były badane na siłę. Ja wiem, że to jest konieczność, ale mimo wszystko. Dziecko będzie to pamiętać i będzie miało traumę.

Zastrzyki

W tym przypadku również można korzystać z zestawu lekarskiego, żeby wcześniej oswajać dziecko z sytuacją. Warto pokazywać, że to delikatne ukłucie. Najważniejsze to nie wmawiać, że niw boli, że jest super i wszystko będzie dobrze. Kiedy nasze dziecko usłyszy nie boli, włączy mu się czerwona lampka: Aha, a czemu ma boleć? I zapamięta, że może boleć, że może być strasznie. Lepiej uświadomić dziecku, że pielęgniarka zrobi delikatne cyk, ale tylko przez chwilkę. Że rodzice są przy Tobie i możesz na nich liczyć. Mamusia będzie i jak coś będzie nie tak to możesz powiedzieć. Masz do tego prawo, pamiętaj córeczko, pamiętaj synku.

Fakt faktem, że pomimo różnych metod, zdarza się tak, że dziecko nadal ma lęk przed lekarzem. Czasem jest to nieuniknione. Najlepiej nie uczyć dziecka, żeby nie płakało. Ono w danym momencie tak przekazuje swoje emocje. Boi się, więc płacze. Warto być przy dziecku, wspierać i tłumaczyć. Uciszanie (tak jak niestety robią lekarze) to nie jest metoda. Płacz pomaga, jeśli dziecko tego potrzebuje.

Najważniejsze to być przy nim, a ten z pewnością minie. Sama wiem, bo jako dziecko panicznie się bałam wizyt, zastrzyków i innych tego typu rzeczy. Ale uwierzcie, minęło 😉