Czas wolny | Dziecko | Macierzyństwo | Styl mamy

Te sposoby pozwolą zachęcić dziecko do pomagania w obowiązkach domowych!

7 stycznia 2018

Każdy dzień z małym dzieckiem jest pełen wyzwań i wrażeń. Wciąż tylko zabawa i przyjemności. A Ty później masz mnóstwo sprzątania. To Ty musisz pozmywać naczynia, to Ty musisz pościerać lustra ubrudzone musem owocowym, to Ty musisz zetrzeć kurze i wreszcie to Ty musisz poodkurzać tony porozrzucanych maleńkich papierków z podłogi.

Zaraz, zaraz, coś tu nie gra. Przecież Ty sama nie bałaganiłaś. Przecież to nie Ty zrobiłaś ten nieporządek. A więc nie zostajesz z tym sama. Może warto wciągnąć dziecko w obowiązki domowe? Nie chodzi o to, żeby je w jakikolwiek sposób zmuszać, ale spróbować pokazać sprzątanie od innej strony. A może Ty też zobaczysz w sprzątaniu nutkę zabawy. Uwierz, to jest możliwe. Chcesz wiedzieć w jaki sposób zachęcić dziecko do pomagania w obowiązkach domowych? W takim razie nie jesteś sama. My się uczymy tego każdego dnia.

Myjemy lustro

Przygotuj dwie ściereczki i dwa spryskiwacze. Przy małym dziecku nie polecam silnie chemicznych środków. Możesz kupić taki mały spryskiwacz już za kilka złotych. Napełnij oba wodą. Pokaż dziecku jak fajnie psikasz na lusterko wodę, a następnie ścierasz. Uwierz, mały pomocnik będzie zachwycony. Oczywiście na początku nie będziesz miała idealnego porządku. Musisz się również przygotować na zmoczone ubranie. Ale przecież wszystkiego trzeba się nauczyć. A kiedy dziecko zobaczy ile radości jest w pryskaniu i ścieraniu, bardzo chętnie będzie pomagało. U nas na początku kiedy córka widziała jak ja to robię, sama garnęła się do ścierania. Nawet nie trzeba dużo mówić. Wystarczy, że Ty pokażesz, a dziecko z całych sił będzie próbowało Cię naśladować.

Myjemy naczynia

Ponieważ naczynia są szklane, nie do końca mycie z dzieckiem w tym przypadku się sprawdzi. Ale córka dostała pod choinkę taką mini kuchnię. Są tam również naczynia. Jest też zlew. A więc zanim będziesz myła szklanki z dzieckiem, możesz podczas zabawy pokazywać i opowiadać co aktualnie robisz. U nas siadamy koło mini kuchni, proszę córkę, żeby dała mi naczynia, a następnie tłumaczę, że to jest talerzyk, on jest ze szkła, trzeba bardzo delikatnie go umyć pod wodą i można odłożyć na bok, aż wyschnie. Uwierzycie, że myjemy czasem kilka godzin te naczynia? Ale wiem, że powoli to przynosi skutek. Kiedy jesteśmy w kuchni moja córka bierze sobie czystą gąbkę, przynosi swoje naczynia i robi myju, myju… a ile dodatkowo przy tym radości.

Odkurzamy

Mamy bardzo niewielki i lekki odkurzacz, a więc w sam raz do wspólnej nauki. Zawsze przygotowujemy podłogę do odkurzania. Mianowicie zbieramy zabawki do pudełka. Czasem to wygląda w ten sposób, że ja z jednej strony je wrzucam, a córka z drugiej wyjmuje. Jak to mówią, schodzi nam sporo czasu zanim obie dojdziemy do porozumienia, że jednak zabawki muszą powędrować do pudełka. Kiedy mamy przygotowany teren, odpalamy naszego małego rumaka i oczywiście córka prowadzi go razem ze mną, a czasem nawet przejmuje pałeczkę. Ile radości w niej widzę, kiedy obserwuje jak podłogowy stwór pożera wszystko co napotka na swoje drodze. Potrafi śmiać się do rozpuku. A ja staram się odkurzanie ubarwiać opowieścią:

Teraz idziemy do jaskini, gdzie mały niedźwiadek porozrzucał mnóstwo małych okruszków. Posprzątamy okruszki po małym niedźwiadku?

I tutaj zazwyczaj jest ogromna radość. Dziecko się cieszy, a my razem sprzątamy okruchy spod stołu. Nasz sprzęt nie jest jakiś super nowy, wręcz przeciwnie. Mamy go kilka lat, ale ponieważ całkiem nieźle się sprawuje, nie myślimy o wymianie. Fajną opcją jest to, że możemy kupować worki do odkurzacza przez internet. Zawsze robimy to na stronie swiatworkow.pl. Odkąd kupuję worki na tej stronie nigdy nie mam problemu z niedopasowaniem czy złym rozmiarem. Każdy model jest dokładnie opisany. Wszystkie są wykonane z mikrowłókna, w oparciu o ekologiczne technologie. Worki idealnie wypełniają komorę odkurzacza i dzięki temu wystarczają na dłużej. A kupić je można jednym kliknięciem. Ja wolę kupować większe opakowania, ponieważ wychodzi oszczędniej.

 

Pierzemy

Ponieważ mamy kosz na pranie, a więc zanosimy go do łazienki i obie na zmianę wrzucamy brudne ubrania do środka. Czasem widząc pasję córki, ja jej podaję, a ona wrzuca. Kiedy natomiast pranie się skończy, mówię:

Bęben maszyny losującej jest pełny, następuje zwolnienie blokady i losujemy.

Córka losuje, podaje mi, a ja rozwieszam pranie. Oczywiście kilka razy zdarzyło się, że pranie wylądowało na podłodze, ale za każdym razem jest coraz lepiej.

Myjemy podłogę

Mycie podłogi to u nas standard. Ponieważ trafił mi się typ, który uwielbia wszystko rozlewać i przelewać. Oczywiście na początku było z tym mnóstwo problemu. Ale teraz kiedy tylko córka coś rozleje, natychmiast ściera to z podłogi. Pewnego dnia doszło nawet do sytuacji, że rozlała wodę na płytki, po czym szybciutko i bez wahania skrupulatnie starła wszyściutko swoją świeżo upraną bluzeczką 🙂 Ale ponieważ liczą się intencje, obie uśmiałyśmy się co nie miara.

Już wiesz jak zachęcić dziecko do pomagania w obowiązkach domowych? Jeśli masz swoje sposoby, podziel się w komentarzu. Jeśli Ci się spodobało, możesz udostępnić.