Przepisy | Rozszerzanie diety

Śniadanie z dzieckiem, czyli co na kanapkę dla niemowlaka?

9 listopada 2017

Dzieci bardzo często bywają wybredne. Ale czy jedynym sposobem jest podawanie jednej, ulubionej potrawy cały czas? Nie. A wręcz jest to niewskazane. Pamiętajcie, nawet jeśli dziecko czegoś nie lubi i nie je tego chętnie, należy mu proponować różnorodne dania. Jednocześnie pamiętając o tym, że jednej rzeczy może zjeść więcej, jednej mniej, a innej wcale. I to jest zupełnie normalne. Tak jak my dorośli. Nie zawsze mamy ochotę „u cioci na imieninach” nałożyć sobie cały kopiec przekąsek i pozjadać do ostatniego kęsa, na końcu z zadowoleniem oblizując talerz. Raz możemy mieć większy apetyt, a innym razem mniejszy.

A dla Was mam dzisiaj propozycje co podać dziecku do kanapki, żeby zjadło z chęcią? A w zasadzie co położyć obok kanapki 🙂 U nas, zaczynając przygodę z rozszerzaniem diety wciąż się zastanawiałam co podać do pieczywa. Choć powiem Wam szczerze, że moje dziecko do tej pory zjada wszystko poza chlebem. Pieczywo jest w jej menu na ostatnim miejscu.

Mam dla Was dwie propozycje:

  1. Pasta jajeczna – dokładnie, jest to danie bardzo szybkie, które w chwilę zdążycie przygotować na śniadanie, a jednocześnie można zacząć je wprowadzać już po 6 miesiącu. Jeśli wasze dziecko ma skłonności do alergii, na początek możecie zrobić pastę z samego żółtka z koperkiem. W miarę upływu czasu możecie dorzucić białko i szczypiorek. Kanapkę można smarować tą zdrową i pyszną pastą, a następnie kroić w małe kwadraciki (lub trójkąty, co kto lubi). Oczywiście zalecenia IMID zmieniły się w kwestii wprowadzania jaj i nie ma potrzeby już wprowadzać osobno żółtka i białka. Ja jednak napisałam w przypadku alergii dziecka lub Waszej niepewności, co do wprowadzania nowych pokarmów.
  2. Własna wędlina – jak ją zrobić? A bardzo prosto. Mianowicie kupujecie w sklepie pierś z kurczaka (ja mam to szczęście i mam mięsko z pewnego źródła od kury z wolnego wybiegu). Przyprawiacie sobie ją: ja użyłam koperku, bazylii, czosnku, papryki i odrobinę soli (dziecko 1,5 roku). W wersji dla niemowlaka – proponuję bez soli. A następnie gotujecie na parze. Uwierzcie, że każdy zje z apetytem. I młodsi, i starsi. U nas sprawdza się w wersji bez pieczywa 😉

Co powiecie na moje propozycje? Podobają się Wam? A może Wy macie jakieś inne pomysły? Jeśli tak, to podzielcie się nimi w komentarzu, chętnie skorzystam 🙂

Spodobał Ci się wpis? Możesz polubić mój profil na Facebooku 🙂