Karmienie piersią | Macierzyństwo | Styl mamy

Matka karmiąca na wszystko ma czas, czyli co można robić karmiąc dziecko

20 listopada 2017

Kiedyś nawet nie zdawałam sobie sprawy ile rzeczy można robić karmiąc dziecko. Ba, na początku kiedy miałam noworodka w domu, byłam tak spięta sytuacją, że nie przypuszczałam, że w ogóle coś można robić poza karmieniem i przewijaniem. Moje najśmielsze oczekiwania nie dawały nadziei, że kiedyś nadejdzie taki dzień, w którym oprócz samego faktu posiadania potomka, będę mogła ogarniać rzeczywistość. Przyznam szczerze, że każdy dzień mnie zaskakuje, bo na ten moment udaje mi się ogarniać dziecko i dom, a poza tym znajdować czas na swoje pasje.

Co można robić karmiąc dziecko? Wbrew pozorom, bardzo wiele. Oto niektóre rzeczy:

1. Czytać książkę

właśnie tak, sesja jedzeniowa naszego malucha, może być dla mamy czytelniczą przygodą. Poza tym, że mamy najedzone dziecko, możemy sobie zapewnić prawdziwe odmóżdżenie w postaci lekkiej literatury dla kobiet lub sesję w postaci poradnika dla młodych mam. Poza tym zawsze możecie przeczytać książkę w stylu „porady dla młodej mamy”. Poradnik ze zdjęcia znajdzie. Wszystkie inne „mamowe” poradniki, od tych jak zmienić pieluchę przez rozszerzanie diety, aż po świadome rodzicielstwo. Wiadomo, że każda wiedza w życiu się przydaje. Nawet, jeśli nie zaowocuje w postaci dyplomu, to i tak Wam nie zginie. A będąc wśród znajomych, zawsze możecie zagiąć ich nowinkami z najbardziej interesującego Was tematu.

2. Robić zakupy

O tak, kochane mamy 🙂 No bo w końcu, która z Was nie przyzna, że kiedy dziecko jest przyssane do Was i zajada sobie z pełnym apetytem, to ona w tym czasie nie urządza sesji zakupowych. Ja się do tego szczerze przyznaję. Kiedy moje dziecko zapełnia sobie brzuch, ja swobodnie mogę kupić „niezbędne” rzeczy. Rzeczy bezwzględnie potrzebne w danej chwili do przetrwania. Od nowych ciuszków dla siebie i brzdąca, przez leki, chemię, nowinki na rynku, aż do umeblowania mieszkania. Teraz to muszę Wam powiedzieć, że jestem prawdziwą tygrysicą, jeśli chodzi o ceny na rynku. I nie, nie, moi drodzy sprzedawcy, Matki nikt nie nabije w butelkę. Matka zna wszystkie ceny, wszystkich możliwych rzeczy dostępnych na rynku. Sesje zakupowe pozwalają do woli porównywać ceny 🙂

3. Oglądać telewizję

Tutaj muszę powiedzieć, że nie jestem wielką fanką telewizji i szczerze mówiąc bardzo rzadko ją oglądam. Ale z drugiej strony, w momencie, kiedy nie ma pod ręką żadnej książki, a telefon jest rozładowany, to leżąc i patrząc na mojego jedzącego bobasa, od czasu do czasu pozwalam sobie na krótki seans filmowy. Mam kilka ulubionych seriali, na które zazwyczaj brak czasu, a więc mogę nadrobić telewizyjne zaległości, będąc mamą karmiącą.

4. Pisać bloga

Czasem zdarza mi się pisać post, kiedy moje dziecko sobie zajada. Co prawda należę raczej do tych osób, które wolą usiąść w samotności przy komputerze i pisać. Mimo wszystko telefon czasem również posłuży jako podręczny laptop. Czasem nachodzi mnie myśl, którą muszę natychmiast przelać, tak, żeby nie umknęła. Wiecie jak to jest z codziennym życiem. Coś, co w danej chwili wydaje nam się ekscytujące, za moment może stracić na wartości lub zupełnie o tym zapomnimy. Tak samo jest z pisaniem bloga. Myśl nachodzi w danej chwili i trzeba natychmiast dać jej upust, bo inaczej utknie gdzieś w nieznanych zakamarkach naszego podświadomości.

5. Sprawdzić pocztę

Poczta, rzecz codzienna, tak samo jak skrzynka na listy. Pocztę, bezwzględnie przeglądam każdego dnia. Podczas karmienia, mam na to czas. I choć nie zawsze zdołam od razu odpisać, jednak zawsze czytam skrupulatnie.

6. Odwiedzić znajomych

W obecnym świecie niestety brakuje nam czasu na odwiedziny i na spotkania. Choć z całego serca staram się być obecna w świecie realnym to jednak są osoby, z którymi często nie ma możliwości spotkania. Choćby ze względu na odległość czy na czynność zawodową. Ale internet jest miejscem gdzie mogę choć przez chwilę zajrzeć do dawno nie widzianych znajomych. Pogadać chociaż przez chwilę z osobami, z którymi nie widzę się codziennie. W obecnych czasach sieć daje taką możliwość. I chociaż staram się pielęgnować znajomości rzeczywiste, to nie oszukujmy się, nie zawsze do końca to wychodzi. Ale dzięki portalom społecznościowym, można oderwać się od codziennych obowiązków i zajrzeć do znajomych, z którymi nie widzieliśmy się przez, nawet, kilka lat.

 

7. Opłacić rachunki

Co prawda, nie robię tego codziennie, ale kilka razy w miesiącu, karmiąc dziecko, mogę swobodnie opłacić rachunki. Powiem Wam, że generalnie mnóstwo rzeczy można zrobić on-line, co kiedyś było nie do pomyślenia.

8. Brać udział w konkursach

Na każdym portalu można obecnie brać udział w konkursach. Wiele firm promuje się w ten sposób. Mając telefon można zrobić naprawdę wiele rzeczy. Konkurs to fajna metoda na promowanie marki, a dodatkowo zdobycie nagród. Mnie udało się do tej pory wygrać raptem jakieś drobiazgi, ale to zawsze coś. Nie biorąc udziału, nie miałabym możliwości wygrać niczego.

9. Grać w gry

No w sumie powiem Wam szczerze, że nie jestem wielką zwolenniczką gier, ale mimo wszystko podczas mlecznej sesji zdarzyło mi się ułożyć partyjkę pasjansa. Pomyśleć, że jak byłam dzieckiem, to pasjansa układałam tylko z kart, a później kiedy w domu był komputer celebrowano każdy moment, aby zasiąść i ułożyć pasjansa właśnie na komputerze.

10. Dyskutować i testować

Można zalogować się na stronie, gdzie dostajemy różne drobiazgi, a do tego są jeszcze porady. Fajna opcja, bo nie dość, że można dowiedzieć się wiele ciekawych rzeczy, to jeszcze można dostać próbki kosmetyków, chemii czy inne drobiazgi. Zalogujcie się TUTAJ i korzystajcie, bo warto 😉

11. Spać

O to mi się zdarza, choć obecnie niezbyt często. Ale kiedy dziecko było małe to zdecydowanie podczas karmienia mogłam odespać nieprzespaną noc. Albo zwyczajnie przespać się i zregenerować siły na zabawę. To mi się chyba najbardziej podobało w karmieniu. Właśnie, że dziecko się najada, a ja dodatkowo mogę uciąć sobie drzemkę.

 

Czasem sobie myślę, że tak bardzo zmieniają się czasy. I tak się zastanawiam co będzie, kiedy nasze dzieciaki dorosną. Jak wtedy będzie wyglądała rzeczywistość? Obecnie telefon jest używany w każdym momencie, kiedyś było to nie do pomyślenia. A za kilka lat, no cóż, czas pokaże.

A póki co moje kochane, dajcie znać co wy robicie podczas karmienia? Czy zajmujecie się czymś innym czy skupiacie się tylko na jedzeniu brzdąca? 🙂