Dziecko | Okiem specjalisty | Rozszerzanie diety

Deserki w słoiczkach po 4 miesiącu cz. II

14 września 2017

Ostatnio wrzuciłam analizę deserków w słoiczkach po 4 miesiącu z podziałem na jeden owoc oraz dwa owoce. Jeśli chcesz zobaczyć ten wpis kliknij TUTAJ. Dzisiaj kolejna część, czyli desery wieloowocowe oraz desery z dodatkiem glutenu lub zagęszczane kaszką.

Deserki wieloowocowe

Jeśli chodzi o składy deserków wieloowocowych, spotykamy się tutaj z dodatkiem soków owocowych. Bardzo często są to soki z koncentratów (jabłkowy, winogronowy). Nie polecam tego rodzaju dodatku do deserów dla najmłodszych. Zawierają one cukier, który jest ukryty we wdzięcznej nazwie.

Druga sprawa to dodatek mąki ryżowej. Jak pisałam już wcześniej jest to zupełnie zbyteczny bonus. Zapycha brzuszek dziecka. Mąka ryżowa pełni funkcje zagęszczające dla deseru. Bardziej chodzi o wydajność produkty niż walory smakowe. Nie wpływa szkodliwie na dziecko, ale nie wnosi również wartości odżywczych.

Deserki z kleikiem ryżowym/ z glutenem

Jak widzicie jest cała gama deserków owocowych z dodatkami. Jak już wcześniej wspominałam nie ma potrzeby zagęszczania dziecku posiłków.

Po co te dodatki w powyższych deserkach?

Sok jabłkowy z zagęszczonego soku– sok z koncentratu, zawiera cukier, używany przez producentów jako tańszy zamiennik owoców;

Grysik ryżowy– użyty jako kleik do deseru, nie wnosi wartości odżywczych, ale producent na opakowaniu podaje, że deser jest z kleikiem

Regulator kwasowości – węglan wapnia– pisałam na jego temat w pierwszej części, jest stosowany w przemyśle spożywczym, ale również w kosmetycznym i budowlanym, alkalizuje środowisko. Generalnie najpierw producent dodaje soku jabłkowego, który zakwasza środowisko, a następnie reguluje pH węglanem wapnia… Ale ostatecznie i tak nie sądzę, że 4-miesięczne dziecko musi spożywać tego rodzaju dodatki chemiczne;

Sok gruszkowy z koncentratu soku gruszkowego– sok z koncentratu, czyli dużo cukru, rozcieńczone wodą;

Mąka owsiana z pełnego przemiału– producent podaje na opakowaniu, że jest owsianka, należy pamiętać, że to też gluten;

Sok cytrynowy z zagęszczonego soku cytrynowego- sytuacja jak w sokach powyżej;

Biszkopty (mąka pszenna, słodka serwatka w proszku (z mleka), masło, skrobia pszenna)- serwatka ma wiele składników, które owszem są wartościowe dla organizmu, m.in białka i minerały, ale należy pamiętać, że serwatka w proszku jest przetworzona. Niestety w przypadku serwatki traci ona nawet 15% białek podczas obróbki w wysokiej temperaturze. Druga sprawa to masło, które owszem można dodawać do potraw dla dziecka, ale nie 4-miesięcznego, no i standardowo mąka o skrobia, czyli zagęstniki;

Mąka z sucharków (mąka pszenna, olej palmowy, drożdże)– olej palmowy- brzmi dobrze, bo roślinny, ale niekoniecznie. Olej palmowy nierafinowany, owszem, ma sporo witamin i minerałów, ale należy pamiętać, że olej palmowy używany jest przez producentów jest najczęściej olejem przetworzonym, utwardzonym. Co niestety nie wpływa na jego korzyść. Pod wdzięczną nazwą ukryte są tak niebezpieczne tłuszcze trans. Dlatego trzeba szczególnie uważać na olej palmowy w produktach dla dzieci, bo spożywanie jego dużych ilości prowadzi do podnoszenia „złego” cholesterolu. Drożdże (Saccharomyces cerevise- przypuszczam, że chodzi o ten gatunek, gdyż jest to najpopularniejszy szczep drożdży spożywczych)- oczywiście są bardzo wartościowym źródłem witamin z grupy B i cynku, ale mogą się po nich pojawić wzdęcia i bóle brzuszka. Niestety dla małego organizmu to intruz, który może spowodować przerost grzyba w organizmie, a co za tym idzie obniżenie odporności i zwiększone ryzyko alergii.

A co tutaj ciekawego?

Soki z zagęszczonych soków, grysik ryżowy, węglan wapnia, skrobia ryżowa– o nich pisalam wyżej;

Olej słonecznikowy, witaminy– zerknijcie TUTAJ (na dół artykułu) pisałam o olejach słonecznikowym, rzepakowym i witaminach przy okazji obiadków dla niemowląt;

Mleko, mleko pełne, odtłuszczone mleko w proszku– Niestety, mleko krowie powinno wprowadzać się zdecydowanie później niż po 4 miesiącu. Stanowisko IMID w tej sprawie jest jednoznaczne. Zawiera ono niską ilość żelaza, więc im później podane tym mniejsze prawdopodobieństwo niedokrwistości z niedoboru żelaza. Dodatkowo nie zaleca się podawania mleka o obniżonej zawartości tłuszczu, czyli sztucznie odtłuszczonego.

Cukier– nie muszę chyba mówić, że 4 miesięczne dziecko nie powinno spożywać cukru pod żadną postacią ani jako dodatek do posiłków. Na temat cukru i jego wpływu na zachowanie dziecka dokładnie pisałam TUTAJ.

Oleje roślinne– producent nie podaje dokładnie co to za oleje, rzepakowy-ok, słonecznikowy-ok, kukurydziany-ok, ale jeśli nie mamy jasno napisane jaki to olej możemy podejrzewać że np. palmowy. Trudno cokolwiek napisać nie wiedząc dokładnie.

Jak widzicie jest cała gama deserków dla niemowląt po 4 miesiącu. O ile istnieją przesłanki ku wcześniejszemu rozszerzaniu diety, o tyle należy być szczególnie uważnym przy zakupie gotowych posiłków dla naszych dzieci. Dlatego zawsze pamiętajcie. Warto czytać składy, szczególnie posiłków dla naszych słodkich maluchów.

Jeśli chcesz zobaczyć składy warzyw w słoiczkach po 4 miesiącu kliknij TUTAJ

Jeśli chcesz zobaczyć składy obiadków dla niemowląt w słoiczkach po 4 miesiącu kliknij TUTAJ

Jeśli chciałabyś się podzielić swoimi spostrzeżeniami na temat rozszerzania diety, zostaw komentarz, będzie mi bardzo miło 🙂

Jeśli spodobało Ci się porównanie obserwuj mój profil na Facebooku, będzie tego więcej 🙂 => mamella

Źródła:

Żywienie niemowląt i małych dzieci. Zasady postępowania w żywieniu zbiorowym pod red. Haliny Weker i Marty Barańskiej, www.imid.med.pl;

Zasady żywienia zdrowych niemowląt. Zalecenia Polskiego Towarzystwa Gastroenterologii, Hepatologii i Żywienia Dzieci, ptp.edu.pl.

Foto: Pixabay.com