Ciąża

Zgaga w ciąży – jak sobie z nią radzić?

6 sierpnia 2017

Zgaga w ciąży to bardzo przykra dolegliwość, która często daje się we znaki przyszłym mamom. Ja sama  długo walczyłam ze zgagą. Przerobiłam różne metody, w szczególności te domowe. Zgaga doskwierała mi od samego początku, ale z biegiem czasu niestety przybierała na sile.

Skąd ta zgaga w ciąży?

Za zgagę w ciąży odpowiedzialne są różne czynniki. Pierwszym i podstawowym czynnikiem są przede wszystkim zmiany hormonalne, zachodzące w naszym ciele. W czasie ciąży przybywa nam progesteronu (jest wytwarzany m.in. przez jajniki czy ciałko żółte), który niestety powoduje dodatkowo rozluźnienie zwieracza przełyku. Co za tym idzie osłabiony zwieracz nie utrzymuje kwasu na swoim miejscu i niestety powoduje cofanie treści żołądkowej do przełyku.

Dodatkowo im ciąża bardziej zaawansowana, tym większa macica. Natomiast im większa macica, tym bardziej uciska na jelita i żołądek robiąc sobie miejsce. To kolejny powód dlaczego jesteśmy bardziej narażone na zgagę w ciąży. Nie dość, że mamy rozluźnione mięśnie zwieracza przełyku to jeszcze powiększająca się macica uciska nam na biedny żołądek i wszystko się cofa, powodując nieprzyjemne pieczenie.

Niestety tej dolegliwości nie sprzyja przejadanie się, ponieważ im żołądek bardziej obciążony, tym bardziej pewne, że kwasy nie będą miały miejsca i nasz organizm będzie odczuwał dyskomfort w postaci pieczenia. Choć przyjęło się, że kobieta w ciąży może sobie pozwolić na zachcianki to jednak przy zgadze nie jest to wskazane, a wręcz stawiałabym na dietę.

Co robić żeby zmniejszyć do minimum dolegliwości związane ze zgagą?

Pierwszą i podstawową sprawą jest zadbanie o dietę. Uwierzcie, żaden środek, żadne zioła, krople, nic nie będzie pomagało dopóki nie będziecie prawidłowo się odżywiały. I mówię to na swoim przykładzie. Nic nie zadziałało tak skutecznie u mnie jak dieta, którą musiałam zaprowadzić przy okazji cukrzycy ciążowej. Ten temat zgłębię innym razem, a teraz do rzeczy.

Czego nie jeść kiedy mamy zgagę?

Przede wszystkim zrezygnuj z tłustych, smażonych potraw, ze słodyczy, staraj się nie jeść przed snem czy przed położeniem się. Nie jedz potraw mocno przyprawionych, ostrych i tłustych. Unikaj mocnej kawy. Zrezygnuj z picia mięty i jedzenia miętowych cukierków. Tutaj możesz się zdziwić, ponieważ niektóre osoby nadal mogą być przekonane, że mięta pomoże. Nic bardziej mylnego. Mięta pobudza żołądek do produkcji większej ilości kwasu solnego, a to tylko droga do nieprzyjemnego pieczenia.

Staraj się jeść powoli, małymi kęsami. Jedz regularnie – mniej i częściej, nawet 6 posiłków dziennie. Dbaj o jakość tego co jesz. I wiem, że wydaje Ci się teraz że to brednie, ale ja przez to przechodziłam i uwierz to działa.

Po jedzeniu warto zadbać o ruch lub choćby siedzenie. Nie kładź się, bo pokarm będzie się cofał. Śpij w pozycji półsiedzącej. Podkładaj poduszki, żeby mieć głowę wyżej.

Jak złagodzić objawy domowymi sposobami?

Zawsze pamiętaj, że im mniej leków w okresie ciąży tym lepiej, więc zanim sięgniesz po apteczne specyfiki, spróbuj domowych metod.

  • Migdały – ja dowiedziałam się dość późno o tej metodzie, ale faktycznie zadziałała. Ze względu na ich zasadowy odczyn, neutralizują pH w żołądku. Weź garść lub zrób sobie mleko migdałowe. Nie dość, że pomoże to jeszcze świetnie smakuje.
  • Mleko – nie gorące, a delikatnie ciepłe mleko 1.5-2% (niezbyt tłuste) możesz wypić pół szklanki. Pomaga, przynajmniej na chwilę. Ja korzystałam z tej metody dopóki nie dowiedziałam się, że mam cukrzycę ciążową. Ze względu na obecny w mleku cukier (laktozę) musiałam zrezygnować. Ale ta metoda działa.
  • Siemię lniane – polecana nawet przez położną metoda. Ja osobiście z niej nie korzystałam, ponieważ siemię lniane może działać w sposób przeczyszczający na jelita, a jeśli będzie pobudzona perystaltyka to mogą pojawiać się skurcze macicy. Metody nie polecam dla kobiet z problematyczną ciążą i po 30 tygodniu, bo jak mówię może przyspieszyć skurcze.
  • Napar z imbirem – możesz zaparzyć wodę z imbirem, cytryną i miodem i popijać. To powinno również pomóc w przypadku porannych mdłości, choć mi nic nie pomagało, ale o tym innym razem 😉
  • Jogurt, kefir, maślanka- ze względu na obecność „dobrych” bakterii probiotycznych pomogą odbudować odpowiednią florę bakteryjną i zniwelują zgagę.
  • Soda oczyszczona – tej metody nie polecam na codzień, ale doraźnie kiedy już nic kompletnie Ci nie pomaga, a zgaga nawet nie daje spać. Jest skuteczna, ale trzeba popijać dużą ilością wody, ze względu na jony sodu. Przygotuj roztwór ok. 1/2 łyżeczki sodki w pół szklanki wody. Roztwór jest zasadowy, a więc szybko zneutralizuje kwaśne środowisko w żołądku i przyniesie ulgę.

A co jeśli nic nie pomaga?

A najlepiej wybrać się do lekarza, który wybierze odpowiedni preparat z apteki. Ja osobiście doraźnie stosowalam Rennie (owocowy). Pomagał, ale stosowalam go tylko sporadycznie. W aptekach możecie spotkać również wiele innych preparatów na bazie soli magnezu, wapnia czy sodu. Wszystkie działają w bardzo podobny sposób, mianowicie ze względu na zasadowy charakter neutralizują pH w żołądku.

A tak na marginesie to w ciąży w końcu przychodzi taki moment, że masz wrażenie, że już nic na tą zgagę nie pomoże i przychodzi poród. I uwierzcie. Jak ręką odjął. A jeśli któraś z Was jest tą szczęściarą i ten problem jej nie dotyczy to szczerze zazdroszczę.

Spodobał Ci się wpis? Możesz polubić mój profil na Facebooku:)