Choroby | Dziecko

Bostonka u dzieci i dorosłych- jak się objawia?

2 sierpnia 2017

Napiszę dziś o jednej z chorób wirusowych, która niedawno nas dopadła. Nas, bo zarówno dziecko jak i ja miałyśmy przyjemność z nią obcować. Opiszę jakie są jej objawy i czy to, co piszą w internecie na ten temat to prawda. A więc zaczynamy.

Choroba bostońska to jedna z chorób wirusowych. Wywołują ją enterowirusy, a dokładniej wirus Coxsackie. Źródła podają, że najczęściej występuje jesienią, ja jednak chciałam uświadomić, że lato jest świetną porą rozprzestrzeniania się tego wirusa, gdyż inaczej nazywa się ją chorobą piaskownicy. Wirus bardzo łatwo przenosi się właśnie w dużych skupiskach ludzi.

Wirus Coxsackie odpowiada za różnego rodzaju choroby, a właśnie dla bostonki charakterystycznym objawem jest wysypka. U nas po pierwszej zmianie na skórze wiedziałam, że nie jest to zwykła potówka, jak próbowali mi wmówić inni. Jak wiadomo matka zna najlepiej swoje dziecko.

Pierwszy dzień

Dziecko było marudne, myślałam, że to zęby. Jęczała, kwiczała, wszystko źle, tylko na rączkach. Ale generalnie jakichś innych, dziwnych objawów nie zauważyłam. Ot, taka norma 15-miesięczniaka- ciągłe niezadowolenie. Jednak w nocy dziecko przytuliło się do mnie i poczułam gorąco. Natychmiast zmierzyłam temperaturę i co? I 37.8, więc tragedii nie ma. Przespała tą noc, choć trochę się kręciła. Ale nie budziłam jej specjalnie.

Drugi dzień

Od rana była dość dziwnie wyciszona, choć owszem, jęczała, ale widziałam, że jest słabsza niż zwykle. Podałam witaminę C, probiotyk i zmierzyłam temp. Oczywiście gorączki nie było- tylko 37.2. I jedna kropeczka na łokciu. Mąż oczywiście stwierdził, że to potówka, ale ja już ze swoim mikrobiologicznym okiem wiedziałam, że to jakiś parszywy wirus. I niedługo trzeba było czekać, następnie pojawiły się jeszcze dwie kropeczki na drugiej ręce. A wieczorem było kilka na nóżce. Wieczorem też temperatura całkowicie ustąpiła i było 36.6. A już miałam pewność- bostonka.

Trzeci dzień

Dziecko rześkie od rana, a krost coraz więcej. Zauważyłam kilka pod stopą i parę na dłoniach, po wewnętrznej stronie. Ale cały dzień dokazywała, więc ewidentnie czuła się już lepiej. Po wieczornej kąpieli się przeraziłam, jak zobaczyłam mnóstwo krost na nogach, przy pupie i całych rękach. Wyglądało to coraz gorzej, a dziecko było zadowolone coraz bardziej. Tego dnia wirus dopadł mnie. Noc- gorączka 38.5.

Czwarty dzień

Nic nie pamiętam, bo cały dzień leżałam, ledwo żywa. Nie wiem czemu, ale moje dziecko choć całe w krostach było bardzo zadowolone i nie miało niestety dla mnie współczucia. Tego dnia do samego wieczora utrzymywała się u mnie gorączka ok. 38. Wieczorem spadła do 36.9. Wszystkie objawy ustąpiły.

Piąty dzień

U dziecka krostek coraz mniej, a u mnie zaczynają pojawiać się pojedyncze. Jednak pozostałe objawy ustąpiły. Ale zaraz, mnie jeszcze boli gardło. To już jasne, dlaczego dziecko 3 dni wcześniej nic nie chciało jeść. Pewnie ją wtedy też bolało gardło.

Szósty dzień

U dziecka zostało dosłownie kilka krost. U mnie kilka razy więcej się pojawia. Obie pijemy witaminę C. Ale też obie czujemy się zdecydowanie lepiej.

Kolejne dni

U dziecka wysypka zeszła całkowicie po około tygodniu, u mnie znacznie szybciej, bo po dwóch dniach. Tak więc nie ma reguły.

Charakterystyczne objawy dla bostonki

  • podniesiona temperatura- tutaj nie ma reguły, dziecko miało poniżej 38, ja powyżej. Nawadniałyśmy się i podnosiłyśmy odporność, czyli działanie objawowe, jak w przypadku typowej wirusówki;
  • osłabienie- po dziecko widać to zdecydowanie mniej, ja byłam nieprzytomna, no, ale wiek robi swoje 😉
  • ból gardła- ja miałam sporo krost w buzi, u dziecka tego nie zarejestrowałam, niebezpiecznie by było przy pierwszych objawach podać dziecku antybiotyk (gdyż gardło mogło wyglądać podobnie jak przy anginie- widziałam po swoim), który znacznie by osłabił odporność;
  • wysypka- zdecydowanie najbardziej charakterystyczny objaw, podobna do wysypki ospowej (ale ze względu, że przechodziłyśmy ospę, wiedziałam, że to nie to), co ją różni? Ano to, że praktycznie w ogóle nie występuje na klatce piersiowej i plecach, a atakuje głównie ręce, dłonie, nogi i stopy, pojawia się również w obrębie ust, nie smaruje się jej niczym, a jedynie działa objawowo.

Enterowirusy oprócz bostonki mogą powodować również inne zakażenia. Bostonka u dzieci jest jedną z najmniej ingerencyjnych chorób wirusowych. Ale enterowirusy mogą powodować też zapalenie gardła, anginę czy biegunkę, dlatego nie należy lekceważyć pierwszych symptomów choroby, szczególnie w przypadku małych dzieci.