Macierzyństwo | Przemyślenia mamy | Styl mamy

3 rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie macierzyństwa

19 sierpnia 2017

Mam dla Was listę trzech rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie macierzyństwa. Oczywiście wcześniej, zanim zostałam mamą nawet nie pomyślałam o nich. Bardziej skupiałam się na wyprawce, na tym co wszyscy mówią i o czym piszą. A tutaj okazuje się, że zupełnie co innego się przydaje.

3. Chusteczki jednorazowe

Na trzecim miejscu znajdują się chusteczki jednorazowe. Uwierzcie, że nigdy wcześniej nie pomyślałam, że mogą być tak niezbędne. Początkowo używałam ich do pupy niemowlaka. Po czasie jednak waciki bawełniane okazały się lepszą opcją do pupy, natomiast chusteczki kupuję do tej pory. Przydają się do wszystkiego. Uwierzcie. Nie tylko do wytarcia rąk czy buzi, ale też do ścierania wszystkiego wokół. Do sprzątania. Do czyszczenia. Świetnie nadają się do kurzu. Generalnie zmywanie, sprzątanie i ścieranie nie będzie dla Was żadnym trudem. Wystarczą chusteczki nawilżane. A ile się zaoszczędzi na innych środkach do czyszczenia to głowa mała. A to, co zaoszczędzone możecie przeznaczyć na nr 2.

2. Smartfon

Nigdy wcześniej nie zwracałam uwagi na telefon. Ważne było dla mnie by był i bym mogła czasem skontaktować się ze światem. Ale.. no właśnie odkąd zostałam mamą jest to dla mnie totalny niezbędnik. Tym bardziej, że nie oglądam telewizji i nie słucham radia (tak, wiem – dziwne). Nie chodzi już o to, że w każdej chwili mogę sprawdzić co się dzieje na świecie, to mogę zrobić kilka innych rzeczy w kilka sekund. Kiedy dziecko je albo się bawi, mogę zadzwonić, sprawdzić pocztę, zrobić zakupy przez internet, ogólnie mogę sprawdzić co się dzieje na świecie, mogę poszukać inspiracji do zabaw. Dawniej ludzie żyli bez telefonów, ale uwierzcie, nie wiem jak to było 😉 Oprócz tego mam go zawsze przy sobie i w każdej chwili mogę zrobić dziecku zdjęcie – niezapomniana pamiątka, a nawet nagrać filmik – jak np. pierwszy raz powiedziało mama 🙂 Dlatego przyznam szczerze, że telefon jest teraz dla mnie genialnym dodatkiem do macierzyństwa. I przechodzimy powoli do punktu pierwszego…

1. Kawa

Totalny must have w macierzyństwie. Zawsze zimna, zawsze wypita na szybko, ale jest. Daje kopa do działania i do zabawy. Dzięki niej dzień staje się piękniejszy. Podczas złego dnia lepiej bez niej do mnie nie podchodzić. Towarzyszy dobrym i złym momentom. Kawa, którą lubiłam wcześniej jest nieporównywalna do tej. Ma taką magiczną moc. Zawsze wierzę, że po wypiciu kawy wszystko się zmieni. I tak jest, bo zazwyczaj szybko robię następną, żeby wypić na ciepło, ale jakoś mi się jeszcze nie udało.

To moje trzy typy rzeczy, bez których nie wyobrażam sobie teraz macierzyństwa.

Ciekawa jestem co jest Twoim macierzyńskim niezbędnikiem? Podziel się w komentarzu.