DIY | Mama po godzinach

Chwila dla siebie, czyli robimy stolik ze skrzynek

22 lipca 2017

Każda mama dobrze wie, że wolna chwila dla nas to szukanie sobie innych zajęć. Tak też mam i ja. Już jakiś czas temu na IG i fb wrzuciłam efekt mojej weekendowej pracy, czyli stolik ze skrzynek po jabłkach.

Masz balkon, taras, ogród, działkę, a brak Ci stolika? Nie chcesz wydawać majątku na meble ogrodowe? Chcesz się zrelaksować i przy okazji zrobić coś pożytecznego? A może chciałabyś oryginalny mebel do domu? Jeśli tak to świetnie trafiłaś.

Dzisiaj postanowiłam, że opiszę jak go wykonać.

A więc zaczynamy.

Co będziemy potrzebować?

  • 4 skrzynki po jabłkach

Dokładnie takie, zwykłe skrzynki po jabłkach. Mi udało się kupić takie w miarę proste, ale nie ma to znaczenia w końcowym efekcie. Skrzynki najlepiej kupcie od kogoś prywatnie. Wtedy wyjdzie Wam najtaniej. Mi udało się kupić po 7 zł za sztukę, więc chyba jest to dobra cena.

  • farba akrylowa do drewna

Farbę akrylową kupicie w każdym sklepie z farbami, ewentualnie w marketach budowlanych. Ja na 4 skrzynki, malowane podwójnie zużyłam ok 0,5l. Koszt takiej farby to ok 20-30 zł, w zależności od marki.

  • pędzelek

Najlepiej szeroki, a wąski, takim najwygodniej będzie się Wam malowało.

  • papier ścierny

Ja kupiłam zestaw różnych grubości ok. 2 zł. W zależności czy macie bardzo chropowatą powierzchnię czy wystarczy tylko wygładzić. Im mniej do wygładzenia, tym mniejsza ziarnistość papieru.

  • możecie mieć również rękawiczki ochronne (ja nie miałam i niestety efekt był taki, że musiałam się szorować, bo farba nie chciała zejść), jakiś karton, folię lub gazety do podłożenia, żeby nie brudzić farbą powierzchni.

Bierzemy się do pracy, czyli robimy nasz stolik ze skrzynek 🙂

  • Szlifujemy nasze skrzynki papierem, aż do momentu, kiedy będzie gładko, tzn. do momentu, kiedy nie będziecie czuły żadnych drzazg, zadr.
  • Zakładamy rękawiczki i malujemy dwukrotnie białą farbą akrylową do drewna. Oczywiście w zależności jaki efekt chcecie uzyskać. Możecie również pomalować trzy razy. U mnie wystarczyło w zupełności dwa.

  • Kiedy skrzynki wyschną musisz połączyć je ze sobą za pomocą wkrętów. Najlepiej pożyczyć od kogoś płci męskiej wkrętarkę albo zakupić swoją małą (są takie, widziałam ;)). Gwarantuję, że przyda Wam się w przypadku drobnych prac domowych. Dla mnie kiedyś to była czarna magia, a teraz mąż mnie nauczył i sama śmigam 😉

Końcowy efekt:

Jak widzicie przydaje się, a dodatkowo można coś schować do środka.

Mam nadzieję, że pomysł Wam się spodoba i zajmiecie nim swoje sobotnie popołudnie.