Dziecko | Okiem specjalisty | Pielęgnacja

Jak się ich pozbyć?! Czyli sprawdzone sposoby na pleśniawki u niemowlaka.

20 lipca 2017

Pleśniawki u niemowlaka to niezwykle częsta przypadłość. Nie należy ich jednak mylić z białym nalotem, powstałym od mleka. My z pleśniawkami miałyśmy do czynienia jeden raz, ale uporałyśmy się z problemem niezwykle szybko. Jak to zrobiłyśmy?

O tym już za chwilę, a na początek kilka faktów.

Pleśniawki u niemowlaka to nalot w postaci małych białych krostek na języku, ale może się przenieść na podniebienie, wewnętrzną stronę policzków, a w późniejszym etapie nawet na niższe partie układu oddechowego.

Jak odróżnić czy to pleśniawki czy nalot od mleka?

Wystarczy przetrzeć delikatnie patyczkiem higienicznym. Nalot od mleka bez problemu się zmyje, a pleśniawki już nie. Poza tym ilość pleśniawek z każdym dniem będzie większa, a nalot od mleka pozostaje bez zmian.

Skąd te pleśniawki?

Pleśniawki to rodzaj grzyba, z rodzaju Candida albicans, który naturalnie bytuje w naszym organizmie. Jednak w przypadku obniżonej odporności może rozprzestrzenić się np. na jamę ustną, skórę powodując właśnie pleśniawki. W przypadku dziecka do zakażenia może dojść podczas porodu, wtedy zmiany w buzi pojawiają się już u kilkudniowego noworodka. W przypadku starszych niemowląt do zakażenia może dojść podczas stosowania antybiotykoterapii, zakażeń wirusowych lub w czasie obniżenia odporności. Zostaje wtedy wyeliminowana naturalna flora bakteryjna i Candida rozprzestrzenia się m.in. w buźce. U nas do takiego zakażenia doszło po ospie (czyli tak jak mówiłam- obniżona odporność).

Czy od razu do lekarza?

Na początku pleśniawki nie są dokuczliwe, ale po kilku dniach mogą przeszkadzać, przeradzając się w stan zapalny jamy ustnej. Może się tak zdarzyć, jeśli była za późno podjęta reakcja w początkowym etapie namnażania grzyba. Jeśli domowe sposoby zawiodą najlepiej udać się do lekarza, żeby sam ocenił sytuację i zainicjował leczenie.

Sposoby na pozbycie się dolegliwości:

Skutecznych metod jest wiele i pewnie każdy dopasuje coś, co najbardziej mu odpowiada. Na jedno dziecko może zadziałać coś zupełnie innego niż na drugie. Najpopularniejsze metody to przede wszystkim:

1. Dostępne bez recepty środki na afty i pleśniawki

Osobiście nie eksperymentowałam. W jednym z popularnych preparatów (Aphtin) właśnie na afty i pleśniawki znajduje się kwas borowy.

Bor- toksyczny pierwiastek, może przenikać przez skórę, szczególnie tą niedojrzałą czy zmienioną zapalnie, może powodować działania niepożądane (biegunka, wymioty, zmiany skórne) jak i działanie toksyczne (na wątrobę czy nerki).

Oczywiście w kosmetykach czy substancjach farmaceutycznych znajduje się on w ilościach bezpiecznych, czyli dopuszczonych do użytku. Niemniej jednak z zastrzeżeniem do stosowania powyżej określonego wieku, gdyż przez niedojrzałą skórę mogą przenikać toksyny. Pleśniawki zazwyczaj towarzyszą młodszym dzieciom, dlatego ja z uwagi na choćby minimalny odsetek niebezpieczeństwa, nie eksperymentowałam na dziecku.

Są też dostępne bez recepty środki działające antybakteryjnie i przeciwgrzybiczo w postaci sprayu (np. Dentosept A Mini). Taki środek warto mieć w swojej apteczce, gdyż przyda się również w przypadku ząbkowania. Sprawdzi się także, gdy pleśniawki spowodują ból, gdyż zawiera środek znieczulający. Oczywiście używanie aptecznych specyfików u dziecka do 1 roku zawsze należy konsultować z lekarzem lub farmaceutą.

2. Fiolet gencjanowy

1% roztwór fioletu gencjanowego działa przeciwgrzybicznie i odkażająco. Jedyną jego wadą jest to, że pozostawia fioletowe zabarwienie. Jednak nie przynosi natychmiastowych rezultatów. Potrzeba kilku dni, żeby usunąć pleśniawki na dobre. Moczymy pieluszkę lub gazę roztworem fioletu i delikatnie smarujemy wewnętrzną stronę policzków, język i podniebienie dziecka.

3. Woda utleniona

Wodę utlenioną z pewnością każdy posiada w swojej apteczce, a potrafi ona  zdziałać cuda. Ze względu na swoje właściwości przeciwgrzybicze, antybakteryjne i odkażające, świetnie sprawdzi się w przypadku pleśniawek. Należy zmieszać wodę utlenioną w stosunku 1:1 z przegotowaną wodą i działamy podobnie jak w przypadku fioletu, czyli gaza lub pieluszka i delikatnie smarujemy. W obu przypadkach potrzeba kilku dni na uzyskanie efektu.

4. Mocz dziecka

O zgrozo! Tak, takie rady też dostawałam. Dlaczego akurat ten mocz? Otóż mocz zdrowego dziecka powinien mieć pH ok. 6,5, czyli odczyn lekko kwaśny. Grzyby nie lubią środowiska kwaśnego i dlatego ten mocz miałby pomóc. Wszystko się zgadza, tylko jest jeden problem. Jaką mam pewność, że moje dziecko (skoro już ma te pleśniawki) jest 100% zdrowe, a tym bardziej jego mocz ma odpowiednie pH. A dodatkowo jaką mam pewność, że w moczu mojego dziecka nie ma bakterii? A jeśli są i chcąc pomóc – zaszkodzę. Tej metody jednak nie próbowałam, mimo wielu pozytywnych recenzji.

5. Witamina C

Masz dziecko, to z pewnością masz w domu witaminę C. Jak już wcześniej wspomniałam kwaśne środowisko, czyli nieatrakcyjne dla grzybka. Wniosek- pomaga. Zalecane jest posmarować gazą lub pieluszką po języczku, podniebieniu i policzkach. U nas efekty były widoczne wraz z kolejnym sposobem.

6. Olej kokosowy

Tak, olej kokosowy, najważniejsza i podstawowa zasada musi być nierafinowany, bo tylko taki ma właściwości przeciwwirusowe, przeciwgrzybicze i przeciwbakteryjne. Odrobinę na pieluszkę lub gazę i wysmarować buźkę w środku. Dwa dni i było po kłopocie.

7. Środki na receptę

W przypadku jeśli zobaczycie, że nie ma poprawy, należy udać się do lekarza. Ten wypisze receptę na antybiotyk przeciwgrzybiczy Nystatynę bądź mocniejszy Flukonazol.

8. Probiotyk

Jest to bardzo ważne, a często o tym zapominamy. Jeśli pojawiły się pleśniawki to znaczy, że flora bakteryjna została naruszona. Żeby ją odbudować potrzebny jest probiotyk. Szczególnie w przypadku nawracających infekcji grzybiczych. W tym przypadku oczywiście najlepiej skonsultować się z lekarzem. O tym jak wybrać najlepszy probiotyk dla dziecka piszę TUTAJ.

Mam nadzieję, że rozjaśniłam Wam trochę temat pleśniawek. Powiem jedno, nie są one takie straszne jak się wydają. Najważniejsze to działać szybko, a będzie skutecznie.